Ekscytujące wydarzenia od Rebel Wolves: „Krew Dawnwalkera”
Wczoraj nastąpił ważny kamień milowy dla Rebel Wolves wraz z premierą ich debiutanckiego tytułu, RPG akcji z otwartym światem, The Blood of Dawnwalker. Polskie studio wyznaczyło datę premiery tej wyczekiwanej gry na 3 września i ujawniło szczegółowe wymagania sprzętowe na PC.
W wnikliwej sesji pytań i odpowiedzi po pokazie, dyrektor kreatywny Mateusz Tomaszkiewicz podzielił się intrygującymi szczegółami dotyczącymi mechaniki rozgrywki, zwracając szczególną uwagę na możliwość przejścia gry w pełni złowrogiej. Gracze będą mogli swobodnie eliminować większość postaci niezależnych bez wywoływania stanu zakończenia gry.
„Zło w opałach. Ogólnie rzecz biorąc, można zabić większość NPC-ów. Może nie wszystkich; są konkretne przypadki, w których dla spójności narracji musieliśmy to ograniczyć. Staraliśmy się jednak zapewnić, że można zabić większość NPC-ów, jeśli się chce, a główny wątek fabularny to uwzględnia: różne rezultaty, różne zakończenia dla różnych wątków fabularnych”.
„To był właściwie ważny punkt dyskusji w studiu: »Czy to zgodne z Coenem? Czy on zrobiłby to samo?«.Ale to zawsze jest ten sam konflikt między swobodą działania gracza a spójnością narracji postaci. Wierzymy, że udało nam się spełnić oba te warunki, ale ze względu na nasze podejście do narracyjnej piaskownicy, przez większość czasu skłanialiśmy się bardziej ku swobodzie działania gracza”.
„Naprawdę chciałbym zobaczyć złowrogie wersje Coenów i zobaczyć, jak zareagują ludzie”.
Wypowiedzi Tomaszkiewicza podkreślają, jak Krew Wędrowca Świtu wyróżnia się na tle swojego poprzednika, Wiedźmina III: Dzikiego Gonu, szczególnie pod względem zaangażowania gracza. Ponieważ wielu deweloperów z Rebel Wolves było wcześniej zaangażowanych w CD Projekt RED, możliwości wyboru gracza były bardziej ograniczone w ramach ustalonej narracji o Geralcie, ikonicznym protagonisty. Natomiast nowy tytuł przełamuje te bariery, umożliwiając eksplorację mrocznych wyborów, które mają znaczący wpływ na fabułę.
Podczas wywiadu Tomaszkiewicz podkreślił bogatą narrację gry, sugerując graczom wielokrotne przejście gry, aby w pełni doświadczyć jej rozgałęzień i różnorodnych zakończeń. Zachęcał również graczy do akceptacji konsekwencji swoich decyzji, zamiast ponownego wczytywania gry, aby je zmienić.
„Zdecydowanie istnieje wiele sposobów, w jakie gra może się rozgałęziać dla różnych graczy. Myślę też, że w zachowaniach graczy można dostrzec pewne schematy: nawet mając swobodę, obserwuje się powtarzanie podobnych wyborów. Wierzę jednak, że wiele osób będzie grać w tę grę wielokrotnie, aby znaleźć różne ścieżki i poeksperymentować”.
„Naprawdę polecam grać z konsekwencjami i nie wczytywać gry od nowa. Z własnego doświadczenia wiem, że gry takie jak Baldur’s Gate 3 są przyjemniejsze, gdy trzymasz się tego, co się wydarzyło, nawet w niesprzyjających sytuacjach, co prowadzi do naprawdę wyjątkowej rozgrywki”.
„Gra została zbudowana w sposób, który pozwala na wiele różnorodnych doświadczeń. Nawet główny cel można osiągnąć na wiele, bardzo różnych sposobów. Niektóre główne wątki fabularne mogą zostać całkowicie pominięte, i to jest celowe. Nie chcieliśmy ich narzucać graczom. Gracze mają swobodę decydowania, z którymi postaciami chcą się związać i które wątki fabularne chcą zgłębić”.
Po wczorajszym wydarzeniu, The Blood of Dawnwalker wskoczyło na szczyt listy najbardziej oczekiwanych gier RPG 2026 roku. Wraz ze zbliżającą się datą premiery, fani mogą spodziewać się mnóstwa dodatkowych informacji od studia. Bądźcie na bieżąco z kolejnymi aktualizacjami dotyczącymi tego wciągającego tytułu!
Dodaj komentarz