Klienci zgłaszają, że iPhone 17 Pro od AT&T dotarł z uszkodzoną plombą i rozmazanym ekranem; dzielą się frustrującymi, trwającymi kilka dni doświadczeniami, podczas których trzykrotnie przepłacano

Klienci zgłaszają, że iPhone 17 Pro od AT&T dotarł z uszkodzoną plombą i rozmazanym ekranem; dzielą się frustrującymi, trwającymi kilka dni doświadczeniami, podczas których trzykrotnie przepłacano

AT&T znalazło się ostatnio pod ostrzałem krytyki z powodu niepokojącego doświadczenia klienta, którym podzielił się na Reddicie. Użytkownik opisał koszmarne doświadczenie otrzymania iPhone’a 17 Pro, który dotarł do niego w niezadowalającym stanie. Opakowanie było uszkodzone, zerwana plomba fabryczna, a co gorsza, urządzenie miało rozmazany wyświetlacz, co wzbudziło podejrzenia, że ​​było wcześniej otwierane.

W świetle tych problemów można by założyć, że zwrot towaru będzie prostym rozwiązaniem. Jednak klient uwikłał się w frustrujący proces obsługi posprzedażowej. Zamiast zwrotu pieniędzy lub wymiany, ostatecznie został obciążony kwotą prawie trzykrotnie wyższą od pierwotnej za ten sam telefon i linię serwisową – mimo że nieprzerwanie spłacał swój harmonogram płatności.

Początkowa odmowa wymiany przez wsparcie techniczne AT&T

Użytkownik Reddita, identyfikujący się jako „snlfanboy”, opisał wyczerpującą, 10-godzinną rozmowę telefoniczną z obsługą klienta AT&T, uzupełnioną licznymi wiadomościami na czacie przez kilka dni. Pomimo jego wytrwałości, początkowo zespół wsparcia nie wykazywał chęci pomocy, argumentując, że internetowy charakter zamówienia ograniczał ich możliwości.

Jakby odmowa wymiany nie była wystarczająco frustrująca, snlfanboy twierdził, że brak natychmiastowych dowodów podczas rozpakowywania oznaczał, że nie można mu ufać. Dopiero po długich konsultacjach z zespołem wsparcia AT&T, udało się przetworzyć jego wymianę – ale czekały go kolejne niespodzianki. Warunki finansowe uległy drastycznej zmianie.

W swoim pierwotnym zamówieniu klient zapłacił 91, 30 USD podatku od sprzedaży i nie wpłacił zaliczki. Jednak po przetworzeniu wymiany na nowego iPhone’a 17 Pro, musiał zapłacić podatek od sprzedaży w wysokości 107, 80 USD i niespodziewanie wpłacić zaliczkę w wysokości 165 USD z powodu „miękkiej weryfikacji kredytowej”.W rezultacie całkowity koszt wzrósł do 272, 80 USD – prawie trzykrotnie w porównaniu z początkową opłatą. W swoim poście podkreślił, że status jego konta się nie zmienił i nie zalegał z płatnościami, a mimo to nadal obciążały go wyższe opłaty.

„Z mojej strony nic się nie zmieniło.Żadnych opóźnionych płatności. Ta sama linia. To samo urządzenie. Jedyna różnica polega na tym, że AT&T wysłał mi otwarty telefon. W zestawie nie było żadnej informacji o tym, że telefon został otwarty lub sprawdzony pod kątem jakości. Chciałem tylko nowego telefonu, któremu mógłbym zaufać. Po co miałbym chcieć otwarty, brudny telefon, który mógłby być zwrotem?

Podczas przetwarzania transakcji ponownie przeprowadzili procedurę finansowania i narzucili nowe warunki. Tymczasem moje konto utknęło w zawieszeniu na 2 tygodnie i nie ma na nie rozwiązania. Odrzuciłem nowe warunki finansowania, a telefon nadal nie został uznany za „zwrócony” na portalu AT&T i nie otrzymałem zwrotu pierwotnie zapłaconego podatku.

Klient doświadcza słabej obsługi ze strony AT&T po otrzymaniu używanego iPhone’a 17 Pro

To doświadczenie oddaje dzień pełen nieoczekiwanych nieszczęść, które spotkały klienta. Przegląd komentarzy na Reddicie ujawnił teorie sugerujące, że urządzenie, które do niego wysłano, mogło zostać zwrócone przez poprzedniego użytkownika, który przeinaczył jego stan. Następnie, najwyraźniej, pracownik AT&T omyłkowo zaklasyfikował je jako nowe i wysłał do snlfanboya.

W obliczu takich niepokojących doświadczeń niektórzy użytkownicy Reddita zalecają złożenie skargi do FCC, twierdząc, że może to być skuteczny krok w kierunku zapewnienia sobie otrzymania nowego iPhone’a 17 Pro za pierwotnie uzgodnioną cenę.

Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz w oryginalnym wpisie na Reddicie.

Więcej informacji można znaleźć na stronie Wccftech.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *