Pierścień Galaxy Ring firmy Samsung ponownie wzbudził niepokój po pojawieniu się doniesień o niespodziewanym pęcznieniu urządzenia użytkownika. Incydent ten jest kontynuacją wcześniejszego przypadku, w którym urządzenie napompowało się tuż przed lotem, co wzbudziło obawy o potencjalne zagrożenia bezpieczeństwa. Jednak w tym ostatnim przypadku Samsung może nie ponosić winy, ponieważ okoliczności wskazują na niedopatrzenie użytkownika.
Użytkownicy podkreślają niebezpieczny problem puchnięcia baterii, który wystąpił kilka miesięcy po awarii urządzenia
Użytkownik Reddita o nicku u/MaybeNotThrowing podzielił się niepokojącym doświadczeniem związanym z jego pierścieniem Galaxy Ring, które mogło mieć poważne konsekwencje. Do incydentu doszło po tym, jak użytkownik kupił pierścień krótko po jego debiucie w lipcu 2024 roku.
Około dziewięć miesięcy później, około kwietnia 2025 roku, zauważył, że bateria przestała trzymać ładunek. Pomimo tej usterki, postanowił nadal nosić urządzenie, przyzwyczajony do jego obecności na palcu. Ostatnio jednak, próbując naładować pierścionek, odkrył, że nie mieści się on już w ładowarce. Po dokładniejszym zbadaniu stwierdził, że urządzenie po cichu spuchło, skutecznie przekształcając się w „tykającą bombę zegarową”.
Należy podkreślić, że Samsung prawdopodobnie nie ponosi winy w tej sytuacji. Użytkownik miał możliwość wymiany baterii w okresie gwarancyjnym, ale zrezygnował z naprawy. Ten scenariusz stanowi przestrogę, podkreślając wagę szybkiego i ostrożnego usuwania usterek w urządzeniach zasilanych bateryjnie.
W powiązanym z tym wydarzeniu, trwający spór prawny Samsunga z Ourą, wiodącym konkurentem na rynku inteligentnych pierścieni, opóźnił oczekiwaną premierę Galaxy Ring 2. Na razie nie ma jasnego harmonogramu premiery kolejnej generacji tego urządzenia, co dodatkowo zwiększa niepewność wokół oferty inteligentnych pierścieni Samsunga.
Dodaj komentarz