Kurt Kuhlmann poświęcił ponad dwie dekady swojej kariery Bethesda Game Studios, gdzie odegrał kluczową rolę jako współgłówny projektant w uznanym przez krytyków The Elder Scrolls V: Skyrim. Często nazywany „mistrzem historii” serii, Kuhlmann niedawno wspominał swój czas spędzony w studiu i swoje ambicje dotyczące przyszłości serii Elder Scrolls. Chociaż nie jest już związany z Bethesdą, niedawny wywiad dla PC Gamer ujawnił, że był kandydatem do kierowania The Elder Scrolls VI. Wyobraża sobie grę silnie inspirowaną stylem fabularnym Gwiezdnych Wojen, co mogłoby nadać monumentalny ton nadchodzącej odsłonie.
Chociaż Kuhlmannowi nigdy formalnie nie zaproponowano stanowiska głównego projektanta The Elder Scrolls VI, zaznacza, że Todd Howard, szef studia, zasugerował ustnie, że obejmie to stanowisko po ukończeniu Skyrima. Wyraził rozczarowanie, wyjaśniając, że gdyby nie prace nad Fallout 76 i Starfield, fani mogliby zapoznać się z The Elder Scrolls VI znacznie wcześniej.
Jak powiedział sam Kuhlmann: „Po Fallout 4, zamiast przechodzić do TES6, opracowaliśmy Fallout 76, a następnie przeszliśmy do Starfield”.Określa Starfield jako rozległy projekt, który wydłużył oczekiwanie na nową grę z serii Elder Scrolls: „Z mojej perspektywy czekałem około 11 lat, aby poprowadzić TES6”.
Z bogatym doświadczeniem, Kuhlmann, wraz z Bruce’em Nesmithem, był przekonany o swojej zdolności do skutecznego kierowania TES6.„Większość ludzi uważa Skyrima za sukces, więc czułem się uprawniony do uznania siebie za silnego kandydata na stanowisko szefa TES6. Otrzymałem sygnały, że jest to możliwe, ale ostatecznie studio podjęło inną decyzję”.Ta rozbieżność wizji utwierdziła Kuhlmanna w przekonaniu, że jego kierunek nie jest zgodny z ewoluującymi celami Bethesdy, co skłoniło go do odejścia w 2023 roku.
Gdyby okoliczności sprzyjały Kuhlmannowi, wyobrażał sobie kontynuację przedstawiającą wątek fabularny podobny do „Imperium Kontratakuje”. Jego plan zakładał dramatyczną fabułę, w której Thalmorowie, przedstawieni jako antagoniści w „Skyrimie”, zdawali się triumfować, pozostawiając graczy w zawieszeniu, które utorowałoby drogę do „The Elder Scrolls VII”.„Film skupiałby się na rosnącej potędze Thalmorów, budząc poczucie nadziei pomimo nadciągającego zagrożenia” – powiedział.
Kuhlmann zdawał sobie jednak sprawę, że jego ambitny pomysł może spotkać się ze sprzeciwem w zespole deweloperskim. Tworzenie gry znacznie różni się od kręcenia filmu, a biorąc pod uwagę długie oczekiwanie na nową część serii Elder Scrolls, stwierdził: „Zakończenie na słabszej nucie mogłoby zrazić widzów po tak długim oczekiwaniu. To nie jest idealne zakończenie dla graczy”.
Spostrzeżenia Kuhlmanna rzucają światło na wyzwania stojące przed The Elder Scrolls VI, zwłaszcza że od czasu przedwczesnej zapowiedzi w 2018 roku oczekiwania tylko wzrosły. Teraz, gdy Bethesda ma już za sobą premierę Starfield, zainteresowanie Elder Scrolls rozgorzało na nowo, jednak osoby z wewnątrz potwierdzają, że prace nad grą są wciąż „daleko”, a Howard i inni pozostają ostrożnie optymistyczni, ale nie są pewni, jaki jest jej status.
Choć wizja Kuhlmanna dotycząca fabuły w stylu „Imperium Kontratakuje” może nie znaleźć szerokiego odzewu, odzwierciedla ogromne oczekiwania pokładane w grze. Były grafik Bethesdy, Nate Purkeypile, doskonale podsumowuje ten dylemat, opisując go jako scenariusz bez wyjścia dla studia, które stara się zadowolić żarliwą rzeszę fanów.