Elon Musk, prezes Tesli, wyraża ogromny entuzjazm dla potencjału obliczeń w kosmosie, wskazując na ograniczenia zasobów energetycznych na Ziemi jako kluczową barierę dla rozwoju sztucznej inteligencji (AI).Według Muska, ograniczenia w produkcji energii na Ziemi mogą hamować rozwój i skalowalność technologii AI.
Elon Musk o komputerach kosmicznych: od energii do ograniczeń układów scalonych
W miarę jak sztuczna inteligencja kontynuuje swój dynamiczny rozwój, specjaliści przewidują przełomowy moment porównywalny z boomem internetowym. Twierdzą, że dostawcy chmury obliczeniowej o dużej skali wkrótce będą musieli zmierzyć się z niedoborem energii, aby obsłużyć rozbudowę centrów danych, co może doprowadzić do znacznej nadpodaży zasobów obliczeniowych. Powszechnie uważa się, że ograniczenia energetyczne mogą osiągnąć poziom krytyczny, co drastycznie zwiększy koszty szkoleń, stanowiąc wyzwanie dla tych gigantów technologicznych. Musk proponuje przełomowe rozwiązanie: przeniesienie centrów danych w przestrzeń kosmiczną.
Za 36 miesięcy, a prawdopodobnie bliżej 30 miesięcy, najbardziej atrakcyjnym ekonomicznie miejscem do umieszczenia sztucznej inteligencji będzie kosmos. Czynnikiem ograniczającym, gdy już uda się dotrzeć w kosmos, będą chipy, ale czynnikiem ograniczającym przed dotarciem w kosmos jest energia.
– Elon Musk za pośrednictwem Dwarkesha Patela
Musk podkreśla, że obecny system energetyczny w USA, który generuje około pół terawata energii elektrycznej, nie jest odpowiednio przygotowany do obsługi zbliżającego się rozwoju infrastruktury AI. Podkreśla, że tradycyjne metody wdrażania centrów danych na Ziemi napotykają na poważne przeszkody. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ( IEA) prognozuje, że zużycie energii elektrycznej przez centra danych może wzrosnąć nawet o 15% w ciągu najbliższych czterech lat, potencjalnie zużywając 12% całkowitej produkcji energii do 2030 roku.
Całe Stany Zjednoczone zużywają obecnie średnio zaledwie pół terawata. Więc jeśli mówimy o terawacie, to jest to dwa razy więcej energii elektrycznej niż obecnie zużywają Stany Zjednoczone. To całkiem sporo. Czy wyobrażasz sobie budowę tylu centrów danych? Tylu elektrowni?
Co ciekawe, Musk przewiduje, że po ustanowieniu niezbędnych mechanizmów transportu i rozmieszczenia orbitalnych centrów danych za pośrednictwem programu Starship i możliwości sieciowych Starlink, chipy staną się istotnym czynnikiem ograniczającym. Wspomniał, że Tesla współpracuje z różnymi producentami półprzewodników, w tym z zakładami TSMC w Arizonie i na Tajwanie, a także z oddziałami Samsunga w Korei i Teksasie. Musk twierdzi jednak, że produkcja tych producentów nie zaspokaja rosnącego zapotrzebowania, co dało początek koncepcji TeraFab – inicjatywy mającej na celu usprawnienie produkcji chipów.

Wyzwanie związane z zaopatrzeniem w energię pozostaje istotną przeszkodą, biorąc pod uwagę przyszłą rozbudowę centrów danych i rozwijający się „reżim sztucznej inteligencji”.Musk głęboko wierzy, że budowa centrów danych na orbicie mogłaby złagodzić te ograniczenia energetyczne. W fascynującym zwrocie akcji twierdzi, że projekt ten wpisuje się w jego szersze ambicje dotyczące kolonizacji Marsa, pełniąc tym samym podwójne funkcje dla SpaceX. Chociaż koncepcja centrów danych w kosmosie nie jest nowa – co widać w inicjatywach takich jak wdrożenie przez Starcloud układów scalonych H100 firmy NVIDIA poza Ziemią – poważne rozważania dotyczące budowy w kosmosie wielkoskalowych obiektów o mocy gigawatów budzą zarówno entuzjazm, jak i sceptycyzm.
Dodaj komentarz